Doświadczyć dyskryminacji przez jeden dzień? Bezcenna lekcja na całe życie
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/

Doświadczyć dyskryminacji przez jeden dzień? Bezcenna lekcja na całe życie

Zainspirowana wynikami badań profesor Bigler (zobacz: Jak szybko dzieci mogą wykształcić stereotyp płci?) postanowiłam przyjrzeć się bliżej temu, czym jest dyskryminacja. Jak kształtują się uprzedzenia? Czy da się zmienić własne przekonania? Czy w ogóle jesteśmy ich świadomi?

 

Dyskryminacja – ćwiczenie

Idąc tym tropem, dotarłam do niesamowitego „ćwiczenia”, jakie w 1968 roku zorganizowała uczniom trzeciej klasy Jane Elliot, nauczycielka w malutkiej miejscowości w stanie Iowa w USA. Ćwiczenie to wykonała z uczniami dzień po zabójstwie Martina Lutera Kinga Jr. – działacza na rzecz zniesienia dyskryminacji rasowej. Eksperyment ten, choć wzbudził wiele kontrowersji, jest przez niektórych badaczy uznawany za jeden z kamieni milowych w naukach społecznych, a podręczniki wymieniają Jane Elliot obok takich wybitnych edukatorów jak Maria Montessori.

Uczniowie (same białe dzieci) weszli do klasy rozmawiając o wstrząsających wydarzeniach poprzedniego dnia. Nauczycielka zapytała:

„Jak sądzicie, jak to jest być czarnym chłopcem lub dziewczynką? Zgodzicie się, że ciężko sobie to wyobrazić, jeśli nie doświadczyliśmy dyskryminacji na własnej skórze? Czy chcielibyście sprawdzić jak to jest?”

“Tak!” Odpowiedziały zgodnym chórem dzieci.

Nauczycielka podzieliła je na dwie grupy, przyjmując koloru oczu jako kryterium: te z oczami niebieskimi poprosiła o założenie zielonych kołnierzyków na szyję, by z daleka można je było zidentyfikować, zaś drugą grupę stanowiły dzieci z oczami brązowymi. A następnie oznajmiła:

Niebieskoocy są lepsi od reszty dzieci w tej klasie, są mądrzejsi i bardziej cywilizowani. Będą dziś mieli dłuższą przerwę między lekcjami i pierwsi pójdą na lunch. Dzieci z brązowymi oczami nie mogą pić wody bezpośrednio z dystrybutora, muszą pić z kubeczków. Nie mogą też bawić się na placu zabaw z niebieskookimi, bo są od nich gorsze”.

W trakcie dnia nauczycielka wkładała wiele wysiłku by wzmocnić podział między obiema grupami, na przykład przesadnie chwaląc dziecko z niebieskimi oczami za dobrze wykonane zadanie lub komentując, że na brązowookich zawsze trzeba czekać.

Zobacz też: Płeć – soczewka zniekształcająca obraz człowieka?

Byłem jak król

Zmiana w zachowaniach uczniów była niemal natychmiastowa. W ciągu zaledwie 15 minut miłe i towarzyskie dzieci z niebieskimi oczami stały się, pewne siebie i aroganckie wobec koleżanek i kolegów z brązowymi oczami. Brązowoocy z kolei stali się lękliwi, przygnębieni, wściekli i niezdolni do przyswajania wiedzy. Jedna z dziewczynek, która nigdy wcześniej nie miała kłopotów z tabliczką mnożenia „zacięła się” i zaczęła robić błędy.

Grupy nie bawiły się razem i zaczęły się ze sobą sprzeczać. Bardzo szybko powstał między nimi wyraźnie zauważalny podział.

Następnego dnia, Elliot odwróciła role: tym razem brązowookim dzieciom powiedziała, że są lepsze i pozwoliła im dominować nad niebieskookimi uczniami. Efekty były podobne jednak ich skala – wyraźnie słabsza. Podsumowując ćwiczenie, nauczycielka uznała, że być może dzieci niebieskookie były mniej okrutne dla brązowookich, ponieważ wcześniej same doświadczyły dyskryminacji i nie chciały aby ich wcześniejsi dręczyciele poczuli się równie niekomfortowo.

Gdy eksperyment się zakończył, niektóre dzieci płakały, inne przytulały się. Nauczycielka poprosiła uczniów by opisali swoje uczucia podczas ćwiczenia. Jeden z chłopców powiedział:

„Pierwszego dnia byłem jak król, czułem, że mogę nawet uderzyć brązowookich, jeśli bym chciał. Następnego dnia, kiedy role się odwróciły czułem się tak źle, że chciałem uciec ze szkoły… byłem wściekły”.

A jak podsumowała ćwiczenie Jane Elliot? Stwierdziła, że jego wyniki wprawiły ją w osłupienie. Paradoksalnie – znacznie więcej dowiedziała się o uczniach, którzy dominowali niż o ich „uciśnionych” kolegach i koleżankach. Znacznie większa zmiana nastąpiła bowiem w tych dzieciach, które przekonywano, że są lepsze od innych.

Jeden z chłopców zachowywał się wyjątkowo okrutnie, czuł się tak jakby znikły jego zahamowania. Fakt, że traktował źle własnych przyjaciół, zdawał się nie mieć dla niego żadnego znaczenia. Zainscenizowana przez nauczycielkę sytuacja stała się dla niego okazją, by odegrać się za wszystkie przeszłe, stłumione niesprawiedliwości, jakie spotkały go ze strony kolegów. Co czuł potem? Upokorzenie. (W taki sposób ocenił swoje zachowanie 14 lat później na spotkaniu z nauczycielką).

Zobacz też: Dziecko wyzwolone z więzów płci. Baby X. 

Uprzedzeń można się oduczyć

Najważniejszym wnioskiem płynącym z tego eksperymentu jest fakt, że ludzie nie rodzą się z uprzedzeniami. Uprzedzenia to wyuczone zachowania. A skoro możemy się ich nauczyć, to możemy się ich także ODUCZYĆ.

Elliot powtarzała to ćwiczenie przez kolejnych 9 lat. W 1970 roku jedna z jej lekcji została nagrana przez stację ABC News. W rezultacie powstał film dokumentalny pt.: „The Eye of the Storm” – dostępny poniżej.

Dlaczego to nikogo nie oburza?

Ćwiczenie wzbudziło wiele kontrowersji, przede wszystkim natury etycznej. Elliot zarzucano, że dzieci nie zostały uprzedzone o prawdziwym celu eksperymentu oraz, że poddano je psychologicznemu ryzyku potencjalnych negatywnych konsekwencji ćwiczenia. Wielu badaczy broniło jej jednak a jednym z nich był Philip Zimbardo, psycholog i autor kontrowersyjnego eksperymentu więziennego z 1971. Eksperyment ten przerwano, gdy biorący w nim udział studenci odgrywający „strażników” zaczęli nieludzko traktować studentów grających role „więźniów”. Zimbardo uznał, że ćwiczenie Elliot było bardziej fascynujące niż niejedno badanie wykonane przez profesjonalnych psychologów. Pokazało, bowiem jak łatwo można wykształcić uprzedzenia i jak bezpodstawne one często bywają.

Jane Elliot broniła się przed wspomnianymi zarzutami, tłumacząc, że eksperyment trwał zaledwie jeden dzień.

„Martwimy się o białe dzieci, które przez kilka godzin doświadczyły dyskryminacji, podczas gdy dzieci o innych kolorach skóry doświadczają prawdziwego rasizmu każdego dnia. Dlaczego właśnie to nikogo nie oburza?”

Zobacz też: Jak szybko dzieci mogą wykształcić stereotyp, że tylko mężczyzna może być prezydentem?

Szczepionka przeciwko rasizmowi

Zdaniem Elliot, rolą nauczycieli jest stymulowanie moralnego rozwoju uczniów. I to właśnie było jej celem. Tak skomentowała możliwość wystąpienia pewnych skutków ubocznych swego ćwiczenia: traktuję je jak „szczepionkę przeciwko rasizmowi”. Szczepiąc dzieci na ospę czy polio chcemy je uodpornić na przyszłe zagrożenia. Wiemy, że jest ryzyko związane z samą szczepionką, ale uznajemy je za warte podjęcia w imię ochrony przed znacznie poważniejszymi konsekwencjami”.

Elliot doświadczyła ostracyzmu w swoim środowisku, który dotknął również jej rodzinę. Na dyrektora szkoły wywierano naciski by zwolnił ja z pracy, a inni nauczyciele odwrócili się od niej. Jej dzieci doświadczyły upokorzeń i nękania ze strony kolegów w szkole (m.in. najstarszy syn został pobity). Grożono jej nawet śmiercią. W 1985 roku wyprowadziła się wraz z rodziną z miasteczka i rozpoczęła misję edukacyjną dla firm i organizacji. Edukowała na temat efektów rasizmu.

Warto zaznaczyć, że negatywnych ocen Eliott nie doświadczyła wcale ze strony rodziców dzieci, które wzięły udział w ćwiczeniu. Co więcej, uczniowie ci spotkali się z nauczycielką 14 lat później. W filmie dokumentalnym „A class divided” wszyscy oni przyznali, że to doświadczenie ukształtowało ich na kolejne lata życia i zgodnie uznali, że rekomendują by każdemu dziecku na wczesnym etapie edukacji zorganizowano podobną lekcję w programie nauczania.

Aby zobaczyć jak takie ćwiczenie może wyglądać z udziałem dorosłych obejrzyjcie skrót jednego z odcinków Oprah Winfrey show z 1992 roku z udziałem Jane Elliot.

Zobacz też: Mówisz córce „bądź grzeczna”. Ale po co?

Każdy rodzaj dyskryminacji jest niedorzeczny

Po latach prowadzenia ćwiczenia wśród osób dorosłych Jane Elliot mówi, że dziś jest ono tak samo uzasadnione i adekwatne jak w roku 1968. W wywiadzie z 2002 roku mówiła, że to, co podsyca zachowania rasistowskie w społeczeństwach to lęk dyskryminujących ludzi przed odwetem tych dyskryminowanych.

„Za każdym razem, gdy prowadzę to ćwiczenie, ujawnia się właśnie ten lęk – mówi Eliott. Dodaje: na przykład jakiś biały człowiek mówi do siedzącego obok czarnego: „Jeśli kolorowi zaczną nad nami dominować, czy nie zechcą traktować nas tak samo jak, my traktowaliśmy ich?”

„Czasem jakiś mężczyzna mówi do kobiety: „jeśli wy, kobiety dostaniecie władzę, to czy nie będziecie chciały zrobić nam tego, co my mężczyźni robiliśmy kiedyś wam?” Dla mnie to jest bardzo ciekawe – tłumaczy Eliott – że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, co robimy złego. Wiemy to i obawiamy się konsekwencji.

To, co Jane Elliot stara się przekazać jako edukator to prosty fakt, że jest tylko jedna rasa, rasa ludzka. Dyskryminacja ludzi przez wzgląd na kolor skóry jest tak samo niedorzeczna jak ocenianie przez pryzmat płci, koloru oczu lub jakiejkolwiek cechy, na którą ludzie nie mają wpływu.

Uprzedzenie jest postawą i jako takie raczej nie może nikogo skrzywdzić. Ale dyskryminacja to jest już konkretne zachowanie. Ludzie są przez nią zabijani każdego dnia”.

Uważam, że niezwykle wartościowe byłoby mieć więcej takich nauczycielek jak Jane Elliot. A ty?

Źródła:

  1. Film dokumentalny „The eye of the storm”, Frontline PBS, 1995, https://www.youtube.com/watch?v=6gi2T0ZdKVc
  2. Film dokumentalny „A class divided”, ABC News, 1970, https://www.pbs.org/wgbh/frontline/film/class-divided/
  3. Bloom G. Stephen, „Lesson of a lifetime“, Smithsonian Magazine, 09.2005, https://www.smithsonianmag.com/science-nature/lesson-of-a-lifetime-72754306/
  4. Oprah Winfrey Show, 1992, https://www.youtube.com/watch?v=0YOTxammRTw
Udostępnij

Dodaj komentarz

Zamknij