You are currently viewing Koniec z podziałem dziewczynki vs chłopcy. Jak walczyć ze stereotypami płci w szkole?
Źródło zdjęcia: Unsplash (autor Kuanish Reymbaev)

Koniec z podziałem dziewczynki vs chłopcy. Jak walczyć ze stereotypami płci w szkole?

„Mężczyźni są lepsi w rządzeniu” – 7-letnia dziewczynka

„Chłopcy są ważniejsi, bo mogą chronić dziewczynki” – 7-letni chłopiec

„W czym dziewczynki są lepsze od chłopców? W byciu pięknymi i w noszeniu sukienek” – 7-letnia dziewczynka

„Chłopcy są silniejsi i wykonują więcej zawodów” – 7-letni chłopiec

„Chłopcy są bardziej sprawni i silniejsi” – 7-letnia dziewczynka

Czy te zdania (wypowiadane przez 7-latki) nie są przerażające?

Po zaledwie 7 latach życia w naszej kulturze, dzieci nabyły tak stereotypowych przekonań na temat naturalnych zdolności i potencjału dziewczynek i chłopców! I mimo, że część z tych wypowiedzi może brzmieć jak pochwała chłopców, tak naprawdę rodzice chłopców także powinni czuć się nimi zaalarmowani.

W 2018 roku telewizja BBC wyemitowała dwuodcinkowy program “No More Boys and Girls: Can Our Children Go Gender-Free?” („Koniec z podziałem dziewczynki vs chłopcy: czy nasze dzieci mogą nie zwracać uwagi na płeć?”).

Dr Javid Abdelmoneim przeprowadził eksperyment w szkole podstawowej w Wielkiej Brytanii, by sprawdzić jakie przekonania na temat ról płciowych mają 7-letnie dzieci. Eksperyment obejmował testowanie dzieci, ale też współpracę z wychowawcą grupy, by wprowadzić w klasie kilka interwencji, mających na celu zmianę stereotypowych przekonań dzieci. I mimo, że tytuł programu mógłby sugerować co innego, celem eksperymentu nie było WYELIMINOWANIE płci z życia dzieci w ogóle, ale ZMNIEJSZENIE jej wagi w ocenie zdolności i potencjału uczennic i uczniów.   

Co stwierdzono po testach przeprowadzonych na początku eksperymentu?

1. Dziewczynkom brakowało pewności siebie i wiary we własną inteligencję, a chłopcy mieli zawyżoną samoocenę. Tylko 10% dziewczynek powiedziało o sobie „jestem najlepsza”, a u chłopców ten odsetek wyniósł 50%. Czy nie wszystkie dzieci powinny myśleć o sobie tak samo dobrze?

2. Chłopcy mieli kłopot z wyrażaniem emocji i empatią. Dziewczynkom o wiele łatwiej było określać różne emocje, podczas gdy chłopcy w większości nie „mieli” języka do opisu swoich emocji. Wyjątkiem była złość – tylko to uczucie chłopcy byli w stanie nazwać.

3. Dzieci wierzyły w przestarzałe stereotypy płci. Zarówno dziewczynki jak i chłopcy uważali, że chłopcy są naturalnie urodzonymi liderami, a największą wartością dziewczynek jest ich wygląd. Wierzyły w to, że tylko kobiety mogą być makijażystkami i tancerkami, a tylko mężczyźni mogą być magikami lub mechanikami samochodowymi.

Wychowawca klasy, przeglądając te wyniki przyznał, że on sam często nieświadomie posługuje się stereotypami płci oraz ma inne oczekiwania wobec dziewczynek i chłopców. I, że chciałby to zmienić. Bardzo podoba mi się jego otwarta postawa – był gotowy sam zmieniać swoje zachowania. Takich nauczycieli i nauczycielek nam potrzeba!

Kolejnym założeniem eksperymentu było wprowadzenie kilku interwencji, które miały wpłynąć na zmianę przekonań dzieci zdiagnozowanych w testach. Warto tu wspomnieć, że wiek około 7 lat to czas, kiedy dzieci stają się wyjątkowo nieprzejednane w wyznawanych przez siebie stereotypach płci. Dlatego warto jak najwcześniej rozpocząć edukację w zakresie redukcji tych stereotypów. 

Jakie zmiany wprowadzono w klasie, by pomóc dzieciom w zmianie stereotypowych przekonań?

1. Zmiany fizycznej przestrzeni w klasie na bardziej inkluzywną 

Szafy na kurtki były osobne dla dziewczynek i chłopców, bez żadnego sensownego uzasadnienia. Zachęcono dzieci do pomalowania szaf na nowe kolory i od tej chwili każdy mógł zostawiać kurtkę w dowolnej, wybranej przez siebie szafie.

Klasowa biblioteczka przeszła „audyt”, który wykazał, że wiele książek wzmacniało tradycyjny podział ról płciowych lub stereotypowo przedstawiało cechy dziewczynek i chłopców. Ponadto, książki cechowała znacznie mniejsza reprezentacja dziewczynek jako głównych bohaterek historii. Biblioteczka została oczyszczona ze stereotypowych pozycji i uzupełniona o takie, które przełamują stereotypy.  

2. Podkreślanie podobieństw, a nie różnic 

Aby podkreślić podobieństwa oraz równe szanse dziewczynek i chłopców, przygotowano tabliczki ze zdaniami określającymi cechy dzieci np.: „Chłopcy są wrażliwi” lub „Dziewczynki są silne”, które umieszczono w różnych miejscach w klasie. Każda płeć otrzymała „swoją” tabliczkę zawierającą każdą z cech (czyli np. obecne były też zdania „Chłopcy są silni” i „Dziewczynki są wrażliwe”).

Na marginesie, zastanawiające jest jednak dlaczego na tych tabliczkach nie umieszczono po prostu słowa „dzieci”, by nie wskazywać osobno dziewczynek i chłopców.  

3. Wyrównanie szans edukacyjnych 

Stereotypowo uważa się, że chłopcy mają lepsze umiejętności przestrzenne. Ich przewaga nad dziewczynkami w tej dziedzinie wynika jednak z większej częstotliwości ćwiczenia tych umiejętności (wynikającej z kolei z częstszych propozycji adresowanych do chłopców). Doskonale ujawnia to eksperyment pokazany w pierwszym odcinku wspomnianego programu BBC, w którym testowi zostali poddani tym razem dorośli. Poproszono ich, by pobawili się z kilkumiesięcznymi niemowlętami, które ubrano tak, by zmylić percepcję dorosłych odnośnie płci dzieci. Okazało się, że bazując na ubraniu dziecka, badani przyjmowali założenie na temat jego płci, a następnie zgodnie z tym założeniem podsuwali mu „odpowiednie” zabawki. Jeśli myśleli, że bawią się z dziewczynką – oferowali jej pluszaki i lalki, chłopcu zaś podawali klocki i samochody. Ponadto, z „chłopcami” bawili się też w bardziej fizyczny sposób (podnosili ich, bujali etc.). Skoro niemalże od urodzenia niektórym dzieciom oferowane są aktywności ograniczające ich rozwój, nie powinno nas dziwić, że umiejętności przestrzenne już kilkuletnich dziewczynek potrafią być słabsze niż chłopców.

Poproszona o komentarz profesorka Gina Rippon powiedziała, że, jak wynika z jej badań, regularna gra w gry typu Tetris (polegające na obracaniu figurami geometrycznymi) przez zaledwie 3 miesiące, może fizycznie zmienić rozwój mózgu dziecka i poprawić jego zdolności przestrzennego myślenia. Dlatego w eksperymentacyjnej klasie wprowadzono regularną pracę z tangramami (układankami złożonymi z 7 figur geometrycznych), tak by każde dziecko miało szansę doskonalić umiejętności przestrzennego myślenia.

4. Budowanie w dzieciach wiary, że są równie silne 

By zmienić przekonanie mówiące o tym, że chłopcy są silniejsi od dziewczynek, zaproponowano dzieciom zawody siłowe przy wykorzystaniu „miernika” siły, jaki można spotkać w wesołych miasteczkach lub parkach rozrywki (uderzając młotkiem w kowadło można zmierzyć siłę uderzenia). Do momentu wejścia w okres dojrzewania, dziewczynki są fizycznie tak samo silne jak chłopcy, a mimo to zwykle dzieci uważają, że to chłopcy są silniejsi. Na początek poproszono, by każdy oszacował jaki wynik osiągnie w ćwiczeniu: dziewczynki znacząco nie doszacowały swoich wyników, a większość chłopców założyła, że osiągnie maksymalny wynik. Okazało się, że większość dziewczynek poradziła sobie znacznie lepiej nie myślała, a większość chłopców miała problem z zaakceptowaniem swoich wyników, gdy okazały się słabsze niż oczekiwali. Jeden z nich zareagował nawet w sposób kojarzony z tzw. „buntem dwulatka”, czyli rzucił się na trawę i ze złością krzyczał „przecież ja zawsze wygrywam!”. Chłopcy muszą rozumieć i akceptować to, że dziewczynki niekiedy będą wielokrotnie lepsze od nich w różnych dziedzinach.     

Zobacz też: Jak ograniczać stereotypy płci w szkole? Poradnik dla nauczycielek i nauczycieli

5. Ograniczenie stereotypowych przekonań nauczyciela

 Analizie poddano sposób komunikowania się wychowawcy z dziećmi: do dziewczynek zwracał się on często słowami: „kochane” lub „słodziaki”, a do chłopców nazywał „kolegami” lub „kumplami”. Ponieważ robił to tak automatycznie, że nawet tego nie zauważał, przygotowano tablicę, do której dzieci przyklejały smutne buźki, za każdym razem, gdy „przyłapały” wychowawcę na użyciu takich „czułych” zwrotów. Ciekawa była też reakcja chłopców na propozycję eksperymentatora, by to do nich wychowawca mówił „kochanie”. Rozległ się jeden wielki okrzyk „NIEEE!” i chłopcy rozpierzchli się po placu zabaw 😊. Świadczy to o tym, że język ma OGROMNE znaczenie i dzieci faktycznie zauważają różnice w traktowaniu ze względu na płeć, przejawiające się nawet w pozornie niewinnych określeniach. Wychowawca dwa razy częściej zwracał się „czułymi” zwrotami do dziewczynek niż do chłopców.

Wprowadzono też inną zmianę, aby zminimalizować kolejną nierówność, jaka często ma miejsce w klasie: chłopcy zajmują zwykle więcej uwagi i przestrzeni jeśli chodzi o wypowiedzi. Spokojniejsze z reguły dziewczynki, oddają pole bardziej asertywnym i głośnym chłopcom. Ale bywa i tak, że sami nauczyciele i nauczycielki wywołują częściej do odpowiedzi chłopców lub osoby, które tradycyjnie są bardziej aktywne. Dlatego wprowadzono w tej klasie zasadę, że zanim nauczyciel odda głos dzieciom losuje z kosza piłki z ich imionami. Wylosowana osoba odpowiada jako pierwsza na zadane pytanie. Takie interwencje są bardzo ważne dla poczucia wartości dziewczynek, budowania w nich przekonania, że ich głos jest ważny i wartościowy oraz, że mają prawo zajmować tyle samo przestrzeni co chłopcy (zarówno tej metaforycznej, jak i fizycznej).

6. Wykorzystanie siły wzorów do naśladowania (tzw. role models)

W testach wykazano, że dzieci były przekonane, że niektóre zawody jak np. strażak czy fryzjerka mogą być wykonywane przez tylko jedną z płci. Dziewczynki aspirowały głównie do kariery gwiazdy muzyki pop lub nauczycielki, a chłopcy marzyli o tym, by być pilotami. Zaproszono więc na lekcję osoby, których płeć „nie pasowała” do stereotypowych wizji dzieci: magiczkę i mechaniczkę samochodową oraz makijażystę i tancerza. Zdziwione ale też zafascynowane dzieci z wielką ochotą wzięły udział w zajęciach z tymi gośćmi i gościniami. Myślę, że wprost nie ma lepszego sposobu na zmianę przekonań dzieci na temat zajęć oraz profesji „kobiecych” i „męskich”. Podejrzewam, że na długo zapamiętają lekcję, że każda osoba może zajmować się tym, czym chce. Co więcej, takie przekonanie ma szansę wpłynąć na samoocenę ich własnego potencjału.

Wyobrażam sobie, że te 6 przytoczonych interwencji miałyby również pozytywny wpływ na dzieci w każdej polskiej szkole. Zastanawiacie się pewnie, jaki był efekt tych zmian. Czy rzeczywiście chłopcy nauczą się lepiej nazywać i wyrażać emocje? Czy dziewczynki z tej klasy nabiorą większej pewności siebie? O osiągniętych rezultatach przeczytacie już niedługo w kolejnym artykule.

Udostępnij