You are currently viewing Babcia nie równa się opiekunka. Pozwólmy się babciom buntować
Źródło zdjęcia: Unsplash (autorka Ekaterina Shakharova)

Babcia nie równa się opiekunka. Pozwólmy się babciom buntować

Wokół kobiet w podeszłym wieku narosło sporo negatywnych stereotypów. Mężczyźni starzeją się jak wino a kobiety…?

Wielu uważa, że na starość stają się one niemal wyłącznie czepialskimi teściowymi lub zrzędliwymi, schorowanymi sąsiadkami żyjącymi z pięcioma kotami i pomstującymi na tę dzisiejszą młodzież. Popkultura podłapuje (a także kreuje) te tropy, czego wynikiem jest przedstawianie kobiet w mediach głównie w kontekście komediowym lub zdrowotnym, albo, co częste, wymazywanie ich wizerunków i historii z przekazów medialnych, reklam i filmów.

Babcia – opiekunka bez wyboru

Istnieje jednak pewne poletko, na którym, według naszego społeczeństwa, dojrzałe kobiety mogą realizować się w pełni i bez skrępowania a jest nim oczywiście „babcierzyństwo”, czyli opieka nad wnukami. Starsze kobiety, o ile pojawiają się w szeroko pojętych mediach, bardzo często przedstawiane są właśnie w roli babć. Nie jest to zjawisko szczególnie zaskakujące, ponieważ pełnienie funkcji opiekuńczych jest w naszej kulturze widziane jako oczywista rola, którą pełnić ma każda szanująca się kobieta (więcej na ten temat w artykule: Córka i pomoc w domu. Czego oczekujemy od dziewczynek?). Do tego dochodzi stereotyp, według którego kobieta z natury lubi zajmować się dziećmi i zajęcie to zawsze sprawia jej radość i satysfakcję. Dlaczego więc cokolwiek miałoby zmieniać się wraz z jej wiekiem?

Zobacz też: Lęk to nowa nieśmiałość. Czy nieśmiałość dziewczynek trzeba na siłę zmieniać?

Babcia i jej powinności

W dzisiejszych czasach sporo kobiet pracuje ponad normę zajmując się wychowaniem dzieci, karierą zawodową a także opieką nad własnymi rodzicami. Gdy w końcu same wchodzą w tak zwany wiek emerytalny, wydawać by się mogło, że wreszcie nastał dla nich czas na odpoczynek (o ile mogą one sobie na niego pozwolić ze względu na zadawalającą sytuację zdrowotno-ekonomiczną). Tymczasem społeczeństwo ma dla starszych kobiet naszykowaną kolejną opiekuńczą rolę do spełnienia. Wiele osób zakłada, że największym szczęściem babci jest opiekowanie się wnukami – co więcej, spora część babć rzeczywiście podpisałoby się pod tym stwierdzeniem. Problem pojawia się jednak w momencie, kiedy z automatu zakładamy, że babcia nie tyle MOŻE wspierać swoje dzieci w wychowaniu kolejnego pokolenia (i czerpać z tego zajęcia szczerą radość), co POWINNA to robić.

Zobacz też: “Złość piękności szkodzi”. Na pewno tego chcemy uczyć dziewczynki?

Zbuntowana babcia

Jak pokazują badania, coraz więcej seniorek zaczyna walczyć ze stereotypem babci całkowicie oddanej swoim wnukom, a co za tym idzie, pozbawionej własnego życia towarzyskiego i hobby. Osób 50+ mamy w Polsce ponad 14 milionów, a większość z nich stanowią kobiety (1). Niestety zbyt często z powodu ageismu (ang. od age – wiek, wym. ejdżyzm; także: wiekizm), czyli dyskryminacji ze względu na wiek, osoby starsze traktowane są jako niepełnowartościowi członkowie naszego społeczeństwa, którzy istnieją jedynie jako dodatek do życia osób w wieku produkcyjnym. Na seniorki i seniorów patrzy się nierzadko przez pryzmat przestarzałych stereotypów i nieaktualnych kliszy społeczno-obyczajowych, nie dostrzegając unikalności ich charakterów – tak jak gdyby auto ekspresja zarezerwowana była wyłącznie dla osób „w sile wieku”, a ludzie młodzi i starzy stanowili dwa odrębne gatunki człowieka.

Babcia (tak samo jak dziadek) nie powinna być traktowana jak nieodpłatna opiekunka, która na każde zawołanie rodziców jej wnucząt przybędzie piastować dzieci z uśmiechem na twarzy. Jeśli takie właśnie podejście mamy do babć i dziadków zajmujących się wnukami, czym tak naprawdę różnią się oni od… bezpłatnej siły roboczej? Nie zrozumcie nas źle – w żadnym razie nie chcemy demonizować rodziców proszących dziadków i babcie o pomoc w opiece nad dziećmi. Ważnym jest jednak, żebyśmy zrozumieli, że pomoc ta nie jest ich obowiązkiem – to nie oni są głównymi opiekunami i opiekunkami swoich wnuków i mają pełne prawo zajmować się nimi tylko wtedy, kiedy mają na to ochotę oraz przestrzeń w swoim życiu.

Zobacz też: „Asertywny” vs. „agresywna”. O ambicji dziewczynek i kobiet

Wdzięczność wobec babci

Jeśli zaś babcie (i dziadkowie) wyrażają niestrudzoną chęć i gotowość do opiekowania się swoimi wnuczkami i wnukami, wyrażajmy wobec nich wdzięczność. Może wydawać nam się to niepotrzebne – skoro widzimy, że naszym rodzicom troszczenie się o wnuki sprawia radość, to skłonni jesteśmy zakładać, że jest to dla nich wyłącznie czysta przyjemność. Pamiętajmy jednak, że fakt, iż dają oni naszym dzieciom wiele czasu i miłości nie jest należącą się nam oczywistą oczywistością, a opieka nad wnuczętami jest realnym fizycznym i psychicznym wysiłkiem, za który dobrze byłoby babciom i dziadkom często i wprost dziękować.

Babcia poświęcająca się dla innych

Może więc w ten Dzień Babci warto byłoby szczerze i z empatią porozmawiać z seniorkami ze swojej rodziny na temat opieki nad wnukami? Zapytać, czy na pewno nie jest ona dla nich zbyt ciężka lub czasochłonna i zapewnić, że jeśli kiedyś taką się stanie, mogą wam one w każdym momencie o tym powiedzieć a wy nie potraktujecie takiej informacji jak sygnału, że wasze dzieci są przez nie mniej kochane niż przedtem. Kobiety, również babcie, często mają zakodowane w głowie przeświadczenie, że żyją dla innych, i że poświęcanie się jest w ich wypadku naturalnym, oczekiwanym od nich zachowaniem. Warto wyjść tym przekonaniom na przeciw i proaktywnie zapewnić, że nie wymagacie niczego od swoich mam w kwestii opieki nad waszymi dziećmi. Co więcej, może dobrym pomysłem byłoby ośmielenie seniorek do poświęcania większej ilości czasu swoim znajomym lub zainteresowaniom, a  jeśli już realizują się one w wybranych zajęciach – wsparcia ich w tym, chociażby dobrym słowem? Coraz więcej babć chce wyjść ze swoją tożsamością poza role rodzinne i zaistnieć zarówno wśród najbliższych jak i w szerszym kontekście, w społeczeństwie, jako mające swoje potrzeby i samorealizujące się jednostki. Pozwólmy im na to i kibicujmy im. Niech i babcie posmakują w końcu, czym jest zdrowy egoizm!

(*Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że życie pisze różne scenariusze i nie zawsze mamy czas na zajmowanie się swoimi zainteresowaniami, lub z powodów finansowych nie możemy sobie pozwolić na zatrudnienie niani kiedy jest to potrzebne. Piszemy o sytuacjach, w których powyższe rozwiązania są możliwe, a realizację ich blokują wpojone nam konwenanse, nie trudne warunki życiowe).

Źródło:

  1. „Rodzina, ach rodzina… Teczka Trendów w rodzinie 4P/2018”, Grupa 4P, data dostępu 19.01.2021, https://www.grupa4p.pl/files/Rodzina_4P_infografika.pdf
Udostępnij