Nowy trend rozpowszechniający się błyskawicznie wśród dorastających (i coraz młodszych) dziewczynek może szkodzić nie tylko ich niedojrzałej i delikatnej skórze, ale też kształtującej się psychice. Czym jest kosmetykoreksja?
Kilka dni temu BBC opublikował artykuł o dziecięcym infuencingu kosmetycznym¹. Bohaterką tekstu jest Ellie-May, która ma dziś 13 lat, a kosmetyków do pielęgnacji skóry używa (i promuje je w internecie) od 8 roku życia (1). To, co zaczęło się podczas lockdownu od niewinnej zabawy, z czasem stało się jednym z głównych źródeł dochodu jej rodziny. Jej profile obecne są w kilku mediach społecznościowych, na samym TikToku obserwuje ją ponad 330 tysięcy osób.
Ellie jest przedstawicielką nowego trendu wśród dorastających dziewczynek, który polega na stosowaniu przez coraz młodsze dzieci kosmetyków do pielęgnacji skóry, które obiecują już nie tylko gładką skórę bez trądziku (jak miało to miejsce w przypadku kosmetyków proponowanych nastolatkom od wielu lat), ale takich, które zawierają składniki przeznaczone dla potrzeb skóry dojrzałej np. anti-aging. Tym samym celem takiej pielęgnacji jest osiągnięcie idealnie gładkiej, „nieskazitelnej”, wręcz błyszczącej, szklistej skóry (tzw. glowing skin). Ale problemem nie są jedynie składniki przeznaczone dla skóry dojrzałej. Inne wyzwanie dotyczy ilości używanych przez dorastające dziewczynki kosmetyków: wzorem koreańskich trendów pielęgnacja ta jest często wielostopniowa, co oznacza, że składa się z wielu kosmetyków nakładanych jeden po drugim. Jakie mogą być tego efekty?
Składniki aktywne przeznaczone dla skóry „dorosłej” mogą uszkadzać delikatną skórę dzieci osłabiając jej barierę ochronną oraz powodować podrażnienia, wysypki, długotrwałą nadwrażliwość skóry lub wręcz reakcje alergiczne. Dermatolodzy obserwują też wzrost liczby młodych osób cierpiących na łysienie czołowe bliznowaciejące, w którym linia włosów na czole stopniowo się cofa. Niektórzy specjaliści przypuszczają, że może to być związane z coraz powszechniejszym stosowaniem wielostopniowych pielęgnacji w bardzo młodym wieku.
Reporterka BBC Ruth Clegg powołuje się także na pojęcie kosmetykoreksji, które zaczyna pojawiać się w opracowaniach dotyczących nadmiernego dążenia do osiągnięcia nieskazitelnej skóry. Przyjrzałam się wnioskom włoskich autorów Alberto Stefana (psychologa klinicznego z Narodowego Instytutu Zdrowia w Rzymie) i Giovanniego Damiani (profesora dermatologii z Wydziału Nauk Biomedycznych, Chirurgii i Stomatologii Uniwersytetu w Mediolanie)².
Zobacz też: Dlaczego „najlepsza” kobieta to ta, która wygląda jak dziewczynka
Kosmetykoreksja – obsesja na punkcie perfekcyjnej skóry
Kosmetykoreksja to wzmacniana kulturowo obsesja polegająca na dążeniu do osiągnięcia perfekcyjnej skóry, która może prowadzić do nadmiernego, nieodpowiedniego do wieku lub kompulsywnego stosowania kosmetyków i zabiegów kosmetycznych. Obsesja ta nasila się w ostatnich latach przez rosnącą medykalizację piękna i urody, dynamiczny rozwój rynku tzw. kosmeceutyków (czyli produktów łączących cechy kosmetyków pielęgnacyjnych i farmaceutyków) oraz media społecznościowe, które promują treści oparte na rutynach pielęgnacyjnych i skupione na wyglądzie.
Jak wskazują obserwacje wielu rodziców – także tych w Polsce – kontakt z tego rodzaju treściami oraz korzystanie z produktów pielęgnacyjnych zaczynają się w coraz młodszym wieku. Już od jakiegoś czasu funkcjonuje pojęcie tzw. Sephora kids, które odnosi się do dzieci i młodszych nastolatek stosujących rozbudowane, wieloetapowe zestawy kosmetyków oraz produkty zawierające składniki przeznaczone dla dorosłych. Kto z nas nie widział grupek 8-9-10 latek buszujących przy półkach z kosmetykami w drogeriach?
Niedawno w Guardianie pojawiła się dość wstrząsająca analiza jeszcze młodszych dziewczynek – 3-4-5 latek, które na swoich profilach w social-mediach promują rutyny pielęgnacyjne i kosmetyki konkretnych firm, prezentując tzw. unboxingi (otwieranie przysłanych im przez marki darmowych paczek z produktami) jak rasowe influencerki³.
Autorzy artykułu zaznaczają, że kosmetykoreksja nie jest obecnie uznawana za formalną diagnozę w obowiązujących systemach klasyfikacji zaburzeń, ale może ich zdaniem stanowić klinicznie istotne zaburzenie psychiczne, wymagające precyzyjnego zdefiniowania, opracowania standaryzowanych metod diagnozy oraz monitorowania skali występowania w populacji.
Zobacz też: „Ładna i seksowna, ale głupia”. Jak seksualizacja dziewczynek wpływa na ich wyniki i podejście do nauki
Dlaczego kosmetykoreksja pojawia się akurat teraz?
Można postrzegać ją jako efekt przemian zachodzących od początku XXI wieku, które doprowadziły do nasilenia koncentracji na wyglądzie wśród dziewczynek i kobiet. Z jednej strony mamy działania komunikacyjne i strategiczne firm kosmetycznych, które przeniosły część składników aktywnych oraz zabiegów wykonywanych wcześniej głównie w gabinetach specjalistycznych do codziennej pielęgnacji dostępnej dla każdej kobiety w drogerii czy aptece. W rezultacie zatarła się granica między leczeniem a rutynową pielęgnacją.
Zmieniły się też narracje określające pielęgnację kosmetyczną czymś więcej niż tylko dbaniem o skórę. Teraz używanie maseczek, złuszczanie skóry kwasami, nawilżanie skóry pod oczami za pomocą płatków i setki innych pochłaniających mnóstwo czasu i pieniędzy praktyk określa się mianem dbania o siebie (tzw. self-care). Regularne stosowanie kosmetyków i zabiegów pielęgnacyjnych przedstawiane jest jako oczywisty obowiązek, natomiast rezygnacja z nich coraz częściej bywa interpretowana jako przejaw zaniedbywania siebie.
Z drugiej strony rozwój mediów społecznościowych oraz rynku beauty influencerek sprawił, że nieustanne prezentowanie własnego wizerunku stało się dla wielu dziewczyn i kobiet normą, a wręcz koniecznością. Analizy Google Trends pokazują systematyczny wzrost liczby wyszukiwań związanych z pielęgnacją skóry, który wyraźnie przyspieszył w czasie pandemii. Podobnie jak bohaterka artykułu BBC, która zaczęła wówczas „bawić się” kosmetykami, a dziś jest 13-letnią influencerką beauty z wielotysięczną widownią, wiele innych dziewczynek zainteresowało się pielęgnacją, a gdy ten trend zaczęły eksplorować i wzmacniać firmy kosmetyczne, przybrał on bardziej masową skalę. Dziś hashtagi #skincare i #skincareroutine gromadzą dziesiątki milionów postów na TikToku i Instagramie, generując setki milionów wyświetleń. Dlatego autorzy artykułu, na który się powołuję sugerują, że kosmetykoreksji nie należy traktować wyłącznie jako chwilowej mody napędzanej przez media społecznościowe. Ich zdaniem coraz więcej wskazuje na to, że może ona stanowić specyficzny wzorzec ryzyka psychodermatologicznego, który będzie wymagał jasnych kryteriów diagnostycznych i zweryfikowanych narzędzi oceny.
Zobacz też: Co mówić dziewczynkom zamiast „Jak pięknie wyglądasz”? 9 pomysłów dla każdego
Psychodermatologia to dziedzina łącząca dermatologię, psychiatrię i psychologię uznająca dwukierunkową zależność między stanem skóry a psychiką. Oznacza to, że problemy skórne mogą wpływać na samopoczucie psychiczne, a stan psychiczny może z kolei oddziaływać na zdrowie skóry. Co istotne, praktyki kosmetyczne mogą same prowadzić do rzeczywistych zmian skórnych — podrażnień, stanów zapalnych czy przebarwień. W ten sposób powstaje samonapędzający się mechanizm: zabiegi mają poprawić wygląd skóry, ale z czasem go pogarszają, co prowadzi do jeszcze większej koncentracji na pielęgnacji i sięgania po kolejne produkty.
Konsekwencje kosmetykoreksji dotyczą nie tylko stanu skóry
To, co dla nas rodziców jest ważne dotyczy nie tylko zdrowia skóry naszych córek, ale też ich zdrowia psychicznego. Okazuje się bowiem, że konsekwencje nasilonego używania kosmetyków w tak młodym wieku mogą mieć też swój wymiar psychologiczny w postaci:
- wzmacniania nadmiernego skupienia na niedoskonałościach skóry,
- nasilenia stresu wynikającego z porównywania się z innymi,
- utrwalania kompulsywnych zachowań związanych z kontrolowaniem wyglądu,
- sprzyjania impulsywnym zakupom kosmetyków.
U części osób pielęgnacja skóry może również pełnić funkcję strategii unikania problemów emocjonalnych. Rytuały pielęgnacyjne przynoszą wówczas chwilową ulgę i redukują lęk, ale jednocześnie podtrzymują błędne koło nieustannej czujności wobec własnego wyglądu oraz chronicznego niezadowolenia z siebie.
Kosmetykoreksja nie funkcjonuje jak dotąd jako oficjalnie uznane zaburzenie psychiczne, nie figuruje na przykład w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-11. Nie należy mylić jej z innymi rozpoznanymi już zaburzeniami psychicznymi. Zdaniem Alberto Stefana i Giovanniego Damiani kosmetykoreksja może częściowo przypominać zaburzenie dysmorficzne ciała, szczególnie wtedy, gdy źródłem cierpienia stają się postrzegane niedoskonałości skóry, a osoba angażuje się w powtarzalne zachowania związane z poprawianiem wyglądu. Różnica jest jednak taka, że dysmorfofobia opiera się na utrwalonych przekonaniach o własnych defektach swojego wyglądu, natomiast kosmetykoreksja częściej opiera się na społecznie akceptowanym przekonaniu, że regularna pielęgnacja jest rozwiązaniem problemów związanych z wyglądem.
Zobacz też: Wygląd dziewczynek. Czemu lepiej go nie komentować?
Co może nas – rodziców dziewczynek niepokoić i być sygnałem do przyjrzenia się roli kosmetyków w ich życiu?
Podaję za ekspertami kilka wątków do przemyślenia. Zwróć uwagę, gdy obserwujesz u córki:
- nadmierny stopień zaabsorbowania pielęgnacją i wyglądem,
- nadmierną ilość czasu poświęcaną rutynom pielęgnacyjnym,
- poczucie utraty kontroli nad tymi zachowaniami,
- nadmierne wydatki na kosmetyki i zabiegi,
- wzrost poziomu cierpienia psychicznego oraz wpływ na jej codzienne funkcjonowanie
- uszkodzenie bariery ochronnej skóry,
- podrażnieniowe lub alergiczne kontaktowe zapalenie skóry.
Psychodermatolodzy wskazują, że kosmetykoreksja prawdopodobnie wynika ze współdziałania czynników psychologicznych i społeczno-kulturowych, takich jak: intensywność korzystania z mediów społecznościowych, wcześniejsze problemy dermatologiczne oraz fakt, czy i jak rodzice monitorują i wspierają aktywność dzieci w internecie. Bardzo ważne wydają się także specyficzne podatności rozwojowe dzieci i nastolatków. To całkiem naturalne, że w czasie dorastania wygląd staje się dla dziewczynek bardziej istotny, a problemy ze zmianami skórnymi mogą powodować uczucie wstydu czy lęku.
Dermatolodzy zgodnie podważają jednak zasadność stosowania przez tak młode dziewczynki kosmetyków w ogóle, nie wspominając o retinoidach czy kwasach złuszczających. Ich zdaniem „więcej pielęgnacji nie zawsze oznacza lepiej” i należy się opierać na rzeczywistych potrzebach skóry i zdrowiu psychicznym młodzieży. Najważniejsza w tak młodym wieku jest profilaktyka, która sprowadza się głównie do oczyszczania skóry i odpowiedniej ochrony przed promieniowaniem UV.
Wracając do pytania jakie stawiam w tytule: czy kosmetykoreksja może dotyczyć też polskich dziewczynek? Nie znalazłam polskich opracowań na ten temat. Wiceprezeska zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging dr Edyta Adamczyk-Kutera w rozmowie z Cezarym Łasiczką dla TOKFM (4) mówi, że w Polsce ten problem jest, póki co niedostrzegany. I dodaje: “Myślę, że informacje o kosmetykoreksji powinny być zawarte w ramach obowiązkowej edukacji zdrowotnej”.
Kto z Was mierzy się z niepokojem wokół używania kosmetyków przez coraz młodsze dziewczynki? Zapraszam do dyskusji.
Źródła:
- Clegg R. Cosmeticorexia: How girls are falling down a skincare rabbit hole, BBC, 8.06.2026, dostęp 11.06.2026, https://www.bbc.com/news/articles/cx212x41evwo
- Stefana A, Damiani G. Cosmeticorexia: What It Is, Where It Comes from, and Why It Matters. Dermatol Ther (Heidelb). 2026 Mar;16(3):1445-1449, dostęp 11.06.2026
-
Sarah Marsh, Carmen Aguilar García, Michael Goodier, Tom Richards, Zeke Hunter-Green, Pablo Gutiérrez and Prina Shah #ToddlerSkincare: the ‘dark and exploitative’ world of children’s beauty videos on TikTok, Guardian, 22.04.2026, dostęp 11.06.2026, https://www.theguardian.com/technology/ng-interactive/2026/apr/22/toddler-skincare-children-videos-tiktok
-
Szumna-Mitek M. Kosmetykoreksja. “Skala mnie przeraziła”. Dlaczego dzieci nie powinny używać kosmetyków dla dorosłych?, TOKFM, 1.05.2026, dostęp 11.06.2026, https://www.tokfm.pl/polska/kosmetykoreksja-skala-mnie-przerazila-dlaczego-dzieci-nie-powinny-uzywac-kosmetykow-dla-doroslych




